środa, 29 czerwca 2011

anormalna ćma i inne obiekty latające

Wczoraj zostałem wezwany przez bratanicę i bratanka na interwencję do dużego pokoju. Spoko nie taką, która  znacie z amerykańskich seriali ;P. Na miejscu trwała już rozmowa na temat tego czy to ćma czy liść. Przyznam, że sam na pierwszy rzut oka pomyślałem, że to suchy liść z kwiatka/drzewa. Dopiero po chwili zauważyłem, że to coś ma kształt ćmy, z początku zmylił mnie jej rozmiar i ubarwienie. Z uwagi, że był to niebanalny okaz postanowiłem ją uratować. Ogólnie ostatnio mam jakąś fazę na ratowanie różnych żyjątek :p). Zabijam tylko muchy, komary i mole. Tak więc ćma trafiła do pudełka i dalej na balkon, gdzie spędziła całe popołudnie na klamerce, czekając na noc ;>.




Skoro o stworzeniach latających, to pierwszy raz  pokażę gołębia lądującego na mojej satelicie :P. To zdjęcie jest dowodem  (nie pierwszym i nie ostatnim) na to, że telefonem też można, a dobry kucharz nawet bez garnków obiad zrobi ;).