niedziela, 12 czerwca 2011

czekam na wiatr co rozgoni

Dosłownie i w przenośni czekam i czekam :), a dokładnie na taki specyficzny wiatr, któremu zdarza się wiać w basenie Morza Śródziemnego ;) i który lubi przenosić piasek z Afryki do Europy :P.

Jeśli chodzi o samą piosenkę, to moim zdaniem najlepsze wykonanie ever zdecydowanie lepsze niż Maanamu :). No i Ania Zalewska, którą mogę skomentować w jedyny słuszny sposób "miłość mojego życia"!
W głowie zrodziła się pewna myśl, aby pierwszy raz zobaczyć Big Day na żywo. Jeśli tylko uda się wprowadzić master plan w życie, to nastąpi to już w najbliższą sobotę.