piątek, 30 września 2011

tomasz niecik trilogy

Czas na coś, bez czego nie może odbyć się żadna youtubowa domówka lub poranne umieranie ;). Tomasz Niecik był tak łaskawy, że przygotował na takie okazje aż 3 kawałki, które po przesłuchaniu zaczynają chodzić za człowiekiem. W porządku chronologicznym przedstawiam górnolotną trylogie, w której znajdziesz dobry beat, dupy, samochody oraz niepodrabialny ruch sceniczny Tomasza :D.

Zapnij pasy i wciskaj play!


cztery osiemnastki




siedemnastki




i love you


sobota, 24 września 2011

fish eye mode: ON #2

Aktualnie jestem w zawieszeniu po i przedbramowym, a więc kolejna seria rybich fotek będzie właśnie z tego miejsca :). Teraz czas udać się do czyśćca, aby zmyć grzechy minionej nocy i zrobić miejsce na kolejne ;).














czwartek, 15 września 2011

mam telefon z aparatem, więc podzielę się ze światem project

Jadąc rano do pracy jakoś mnie naszło, aby odmienić ten dzień. Obmyśliłem szybki, zaczepliwy plan, który miał zaktywizować ludzi :). Naprędce wystukałem sms o treści:

"Aby urozmaicić powtarzalność dnia chcesz przyłączyć się do projektu "mam telefon z aparatem, więc podzielę się ze Światem" ;) i wyślesz mi dziś fotkę (+ krótki opis) czegoś ciekawego co widzisz (ew. robisz) przed sobą. Jeśli nie widzisz, to może być za Tobą :p. Ciekawi mnie co z tego wyniknie. Niestety nie można kliknąć lubię to ;p, można polubić tak zwyczajnie."

Po czym zamieściłem swoją fotkę (pierwsza) i opis. Co działo się później zobaczcie sami :).


"Komin EC Zabrze o wrześniowym poranku ;)." - marcin (ja)

  

"Widok na tv-rozłożyło mnie choróbsko i leże w domu :|" - szywka



"Mój każdy pracujący poranek tak wygląda" - pasiu



"Oglądam nagie fotki scarlett johansson, które wyciekły do neta" - oli



"Uwaga, bo dzielę się ze światem" - jamajkel



"A ja trzepie :P" - nax



"Resztką mojej piłki do siaty. R.I.P" - pykman



"Panie i Panowie..! moje Królestwo :)" - ola



"Mój na dziś :)))" - kasia



"Moja kartoteka. Dwie godziny już leży przede mną..." - karolina

  


"Myślę, że komentarz w tym przypadku jest zbędny ;)" - ada



"Kartka z pracy :]" - natalia



"Just a regular everyday road to Tychy w odbiciu oka" - michał



"Pozdro Wrocław, żeby nie zepsuć światełek;<3 z michałowego telefonu" - balbina




@marcin, tylko nie tvn24 :P btw, co się wywozi do lasu? ;).
@pasiu, przypomniałeś mi remont M'c ;).
@oli, kurrww wygrałeś te zawody :D, a każdy kto myśli inaczej jest gejem, nawet jeśli jest kobietą :P.
@jamajkel, postarałbyś się w końcu o inne papierki ;>.
@nax, to kiedy biba? ;p.
@pykman, resztki czego? to jest/była piłka? wygląda jak jasiek z hasioka ;p.
@ola, wstydziłabyś się, tak od razu czarne blachy S235JR wysyłać ;].
@kasia, kurcze dopiero teraz zatrybiłem, że na tym zdjęciu to ja :), hey! hey! you! you! :].
@karolina, same kobity widzę, pewnie do ginekologa ;P.
@ada, zbędny zbędny, ostatnio odświeżyliśmy temat zagłoby ;D, polecam również.
@natalia, z tego co pamiętam na polach namiotowych największy syf był w damskich toaletach :>.
@michał, pozwoliłeś sobie tym zdjęciem, no ale eryk, to eryk ;D, dosłownie również ;p.
@balbina, wiedziałem, że mnie nie zawiedziesz i przed północą jakąś głupią miną rzucisz =].

Przyznam, że nie spodziewałem się takich rezultatów ;). Strasznie dużo fanu miałem odbierając te wszystkie wiadomości. Jak się okazuje i potwierdza zdjęciem można przekazać więcej niż jakąś litanią smsową. Po każdym mmsie miałem jakąś tam myśleniówe związaną z tym co na zdjęciu lub z nadawcą, kapitalna sprawa.
Pierwszą odsłonę projektu mamy już za sobą, ale obiecuję, że będą kolejne :>.

Dzięki ludziki!

piątek, 9 września 2011

i don't give a shit

Dziś, a tak na serio to wczoraj, a naprawdę to już przed wczoraj wpadłem na koncert Avrilki z Brixton 2003. Kręcony bardzo surowo z balkonu, co nie przeszkodziło wpaść na "jakąś piosenkę" ;). Przyznaje się bez bicia, że kawałka nie znałem, ale po pierwszych dźwiękach wiedziałem, że ma "mikulczycki powew" :>. Co do koncertu bez przypraw sprawa bardzo ciekawa, bo jako intro Avrilka użyła utworu Self Esteem wiadomo kogo. Mega sprawa!! Nie wiedziałem o tym.

Odnośnie wersji w lepszej jakości, która poniżej, to nie ma chyba tego czegoś, co pewnie spowodowane jest  oficjalnym nagrywaniem :). Nie zmienia to jednak tego, że mały niespełna 18-stoletni skrzat potrafi rozbujać całą halę ludzi jednym ruchem kosmka swoich włosów.

W ogóle, gdzie się podziały te wszystkie panienki, które naśladowały stary dobry styl Avrilki? Ten nowy, obecny hmmm przemilczę. Pewnie podziały się tam gdzie wszystkie, kobiety... ich puch, pozycja horyzontalna, zapach i zmienność. "Dziś słucham rocka, ale jutro staję się emo, jednak jak wrócę po wakacjach do szkoły, to zacznę odkładać dukaty na następną loveparade". Szkoda, bo liczyłem na trochę klonów tego małego stworka ;).

No nic kończę, bo tytuł wpisu zaczyna nie pasować do treści :P. Posłuchajcie sami.


poniedziałek, 5 września 2011

in nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti

Ostatnio zostałem zaskoczony, ponieważ okazało się, że po Ziemi chodzą jeszcze osoby, które nie widziały filmu Święci z Bostonu. Dlatego, aby zachęcić wszystkich żyjących w grzechu niewiedzy do spowiedzi ;), wstawiam kultowa scenę z filmu. Swoją drogą przydaliby się tacy do wyrywania chwastów w okolicy.


Poniżej zamieszczam tekst całej przemowy i modlitwy ;).


Connor: Now you will receive us.

Murphy: We do not ask for your poor, or your hungry.

Connor: We do not want your tired and sick.

Murphy: It is your corrupt we claim.

Connor: It is your evil that will be sought by us.

Murphy: With every breath we shall hunt them down.

Connor: Each day, we will spill their blood till it rains down from the skies.

Murphy: Do not kill, do not rape, do not steal, these are principles which every man of every faith can embrace.

Connor: These are not polite suggestions, these are codes of behavior and those of you that ignore them will pay the dearest cost.

Murphy: There are varying degrees of evil, we urge you lesser forms of filth not to push the bounds and cross over, into true corruption, into our domain.

Connor: For if you do, one day you will look behind you and you will see we three. And on that day, you will reap it.

Murphy: And we will send you to whatever god you wish.

Connor, Murphy, Il Duce: And shepherds we shall be, for Thee, my Lord, for Thee. Power hath descended forth from Thy hand, that our feet may swiftly carry out Thy command. So we shall flow a river forth to Thee, and teeming with souls shall it ever be.

Il Duce: In Nomine Patris.

Connor: et Filii.

Murphy: et Spiritus Sancti.

piątek, 2 września 2011

dreams

Szybki wpis przed walnięciem się do wyra, a skoro tak to musi być o snach :). Jeszcze nie opanowałem technik świadomego snu, więc na razie o takich zwykłych.

Pierwszy to sen live in Paris 1999 w wykonaniu Dolores O'Riordan z The Cranberries. Wykonanie wgniata w ziemie, a głos i jęki, stęki wokalistki na długo pozostają w głowie. Z piosenki zapamiętać należy: "Talk to me amazing mind, so understanding and so kind" i skopaną na koniec perkusję ;).


Drugi sen wykonuje Andrea Corr z The Corrs, która oprócz głosu, jęków i stęków ma wszystko inne YKWIM ;). Sen dzieje się w... no właśnie, strasznie ciężko było wybrać, dlatego linków kilka, w tym jeden główny do Live at Lansdowne Road in Dublin 1999. Oczywiście z tych snów należy zapamiętać Andreje ;) i tin whistle'a ;P.


http://www.youtube.com/watch?v=WodFMmSjCoE&hd=1&t=52s - Live in London 1998
http://www.youtube.com/watch?v=-6e_kJKF4QM - Live in Modena 1998
http://www.youtube.com/watch?v=eGydg1AfeoI - Live at Solidays Festival in Paris 1999
http://www.youtube.com/watch?v=2fEZ2OCZL-8&hd=1 - MTV's Unplugged in Ireland 1999
http://www.youtube.com/watch?v=mnjEMmWLGzY - Live in Geneva 2004



tyle.